Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Ten w którym wspominam o debilach i czarnych debilach i wklejam pieska

Ten w którym wspominam o debilach i czarnych debilach i wklejam pieska

przez 3 No tags Permalink 0

I z powrotem na basen. Bo praca w weekend to zawsze wyzwanie. A teraz ogólnie cały tydzień wyzwanie owe było na dość wysokim poziomie. O czym mówię? No o tym, że w owe weekendy czy czas przerwy od szkoły to również czas gdy odwiedza nas zwiększona ilość retardów. Retardów wszelkiej maści.

Mam kilku ulubionych. Takich, których jak widzę to mam chęć spierdalać jak najdalej się da. Jest np rodzinka. Czarni, syn i trzy córki + matka, która to jest największą gwiazdą. Kolo ma na oko jakieś 20 lat a siostry od 10 do 16, mniej więcej, choć to bez znaczenia. Wpadają więc do nas na basen, średnio co dwa, trzy tygodnie. Matka z jedną córką siedzi na galerii, reszta dałnów pływa. Ale po kolei.
Siedzę sobie razu pewnego na głębokim basenie no i przychodzi rodzinka popływać. Nic nadzwyczajnego. Czarny wbija do wody i zaczyna pływać. Żaden problem, ktoś powie. No tak, tyle że ta menda jest strasznie wredna dla innych klientów. Za każdym razem gdy przepływa obok kogoś innego, zaczyna się miotać jak by pytonga mu podpięli pod 220V. Chlapie wtedy niemiłosiernie wszystkich i tylko widzę te uciekające osoby, pasa na którym ten debil pływa. Więc wstaje i idę zapytać się typa czy wszystko ok i czy może by tak troszkę pomyślał o innych. No więc pytam…odpowiada mi spojrzenie. Ale takie bezgranicznie puste, bez niczego dosłownie. Już wiem że moje pytanie trafiło w przysłowiową próżnie. No ale dobra, niech pływa dalej myślę, ale proszę go by rozważył fakt, iż nie jest sam. Nie odszedłem daleko a ten znowu swoje. No i babka jedna nie wytrzymała i prosi mnie bym może coś zrobił. Podbijam do koleżki i mówię że jak się nie uspokoi to poproszę go by poszedł na płytki basen pływać. No i w tym momencie się zaczęło. Bo z galerii zleciała reszta rodzinki z matką na czele. Wzrost jakieś 140 cm, spódniczka mini i skórzana kurtka. To nic że wygląda jak nastolatka. W dupie to mam. Babsko jednak zaczyna się na mnie drzeć i wywijać paznokciami przed oczami. A pazury ma długie na jakieś 10-15 centymetrów. polakierowane na czerwony kolor, kręcą się jak włosy na jajach. Czy na czymś innym, jak ktoś nie widział. O mało nie zwymiotowałem jak te pazurska zobaczyłem, ale ok. Słucham co to za problem mamy. No a baba się wydziera, że syn special needs.
You don’t say…
Więc mam tu czarnego, który jest do tego faktycznie debilem. Combo jak chuj. Oczywiście ja od razu jestem rasistą. To nic że typ potrafi pływać jak należy, a tylko jak ktoś obok jest to mu szajba strzela. Ja jestem zły. Ofcoz, zaraz managera trzeba wołać. No i ta sama śpiewka. Zawsze mnie to wkurwia, że tutaj poprawność wszelaka, przybiera wręcz kuriozalne formy. Kazano mi nie zwracać na niego uwagi. Pytam się, co z resztą ludzi, którzy się skarżą? Wzruszył ramionami mój szefuńcio i odszedł.
Do dziś jak widzę tych debili, to patrze się na nich jak na powietrze i ignoruję całkowicie ich obecność.

Kiedyś podbija do mnie typ i pyta gdzie jest głęboki basen. Wskazuję go mu palcem. Jeszcze się dopytuje czy może skakać na główkę. Możesz, mówię, ale nie skacz z bloków startowych, tylko z platformy (bloki nie są dla klientów, tylko dla członków klubu pływackiego). No i typ pokiwał głową i poszedł. Widziałem go jak wskoczył do wody i sobie pływał. Minęło jakieś 5 minut jak wraca i już z daleka się drze. Że co ja nie myślę sobie, czy mam go za debila, czy szukam problemów i w ogóle jakieś rożne rzeczy.
Ke?
Zaczął już prawie mnie popychać i odgrażać że problem teraz będę miał. Nagle jednak skończył swoją litanie, spuścił łeb i poszedł w chuj. Ja jeszcze dłuższą chwilkę kombinowałem, co się właśnie stało.

Pozdro 🙂

0
3 Comments
  • Matt
    Czerwiec 2, 2013

    Yo pamiętam babę a raczej okropne pazury a raczej to już kwalifikuje się pod szpony!!!!! Hahahhahaha udanego wkendu 😉

    • sznurek
      Czerwiec 2, 2013

      Obrzydliwe na maksa, pozdro 🙂

  • Anonim
    Kwiecień 27, 2014

    Zagubiły się klucze – a raczej klucz do zrozumienia w postaci filmu. Uczciwego znalazcę proszę o zwrot 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.