Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Ten w którym wspominam co nieco o mojej fijonse, ale tylko troszkę i wcale nie narzekam na nią!

Ten w którym wspominam co nieco o mojej fijonse, ale tylko troszkę i wcale nie narzekam na nią!

przez 0 No tags Permalink 0

Z laskami to nigdy nie wiadomo. Choćbyś znalazł najlepszego lekarza. Choćbyś w „kasię” zaglądał tak głęboko, że już byś płuca widział, to nie licz, że coś ci się rozjaśni co w niej siedzi. A z moją drugą połówką to już na pewno wiele nie wiadomo. Znaczy jest kilka pewnych rzeczy. Np to że ujebie się jak pięciolatka przy jedzeniu. Jak nie umorusa siebie w jakimś sosie, maśle czy czymkolwiek innym, to z pewnością wokoło będzie niezły pierdolnik. A jak już myślisz że się jej udało, kładziesz się a tam pościel też uwalona jakimś szitem. Bo wiadomo. Gdzie najlepiej zjeść, jak nie w łóżku. W ogóle jedzenie to jej słabość. Jedzenie i spanie. Te dwie rzeczy mogła by robić naprzemiennie. Aha, no i jeszcze dziki sex rodem z opowieści pana Greya. Czasami ją widzę przy otwartej lodówce. Pochylona, z przygryzioną wargą, postukuje miarowo paluszkami o drzwiczki. Wiem że już niewiele ją dzieli od szczęścia gdy szelmowsko do siebie się uśmiecha.
Jak już poje, to idzie spać. Śpi też po pracy. Ogólnie sporo śpi, ale kiedy przychodzi dzień że i ja mogę pospać, to nie. Wstaje o szóstej rano i już ci spać nie daje. Duga cię w bok, coś marudzi do ucha, kombinuje jak tylko ci utrudnić życie. Swoją drogą, marudzenie to osobny temat. Ale powiem tak, gdyby były za to nagrody, ona była by na szczycie.
Pić alko też zbytnio nie potrafi. Znaczy pije bardzo ładnie i możesz być pewien, że dotrzyma ci towarzystwa przez najbliższe 3-4 kolejki. Później będzie już tylko duchowo cię wspierała.
Takie same, duchowe wsparcie czeka cię w kuchni. Zmywanie garów to nie jest jej ulubiona rzecz. Nieważne że twoja też nie.
– Kochanie, pozmy….
– NIE!
– …wasz dziś po sobie?
– Ale ja już zmywałam w tym miesiącu!!!
– Przepraszam, racja 😉

Tak to kiedyś wyglądało. Teraz, jest duża poprawa, tak że nie narzekam. Biorę co jest.

Niech nikt nie mówi że tylko narzekam. Bynajmniej. To nic w sumie, nie robię z tego problemu. Moja fijonse bowiem ma cały szereg walorów.

  • Robi świetne ziemniaczki z cebulą.
  • Zna twarze wszystkich aktorów jakich tylko możesz wymienić.
  • Słucha dobrej muzyki…nie to akurat żart 😉
  • Szybko się wzrusza i robi słodkie maślane oczka.
  • Te same oczka robi na widok, każdego pieska, kota, szczurka o każdego innego zwierza.
  • Jest też bardzo wrażliwa na krzywdę moją.
  • Ma urocze piegi.
  • Teraz ma ich jeszcze więcej.
  • Jest nawet ładna 😉 i mądra!!!

No i będzie już niedługo panią Iskra. Aha, zapomniałem. Nazwiska mojego nie chce. Niby że papierków za dużo wypełniać, a i nazwisko szlacheckie to szkoda. Nie pogadasz 🙂

To by było o niej hehe ;>

Ktoś ostatnio na basenie pytał się ile razy w tygodniu zmieniamy wodę i czyścimy dno. Mocno się zdziwił jak powiedziałem, że technicznie to nigdy.
Z innych rzeczy, które nikogo nie interesują tylko mnie, to przyzwoity brzuszek sobie wyhodowałem. Mam nawet plan, co by się nim pochwalić po weekendzie. Wiadomo, dobry brzuch nie jest zły.

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.