Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Ten w którym sie przypominam na nowo

Ten w którym sie przypominam na nowo

przez 2 No tags Permalink 2

Ohoho prawie już 6 lat mi tu stuknie więc chyba czas wrócić na stare poletko. Jak się znam pewnie nastąpi modernizacja wyglądu strony i zobaczy to pewnie jakieś 10 osób. tak że ten no, robię to dla Was! I tak przez tyle czasu miałem zawsze pokusę przestania płacić za tę stronkę, ale za każdym razem jak mnie taka myśl nachodzi, czytam jakiś losowy post. No i myślę, hej przecież kiedyś będę miał chyba dziecko, to niech smarkacz se poczyta. Tym bardziej że jeśli w starego się wda, to kto wie co z niego może wyrosnąć 🙂
Ogólnie to troszkę pesymistycznie podchodzę do tego całego pisania. Znajoma ostatnio zauważyła ze jestem nudny i wiecie co, zabolało. Tak że nie spodziewajmy się cudów.
Sporo będzie syfu o mojej pracy, bo to beskitu ale kopalnia beki, często ujemnej, ale nic to.
Ostatni czasem miałem (nie)szczęście wynajmować pokój różnym ludziom. Jak to ludzie, wiadomo są zjeby i są jeszcze większe zjeby. Miałem typa na chaci, pan Paweł. Już na wstępie poczułem że będzie z niego niezła cebula rasa. Nim się wprowadził, już negocjował zniżki. No ale ok, wolno. później zaczął gotować. Choć to dość mocne słowo na to co on robił. No bo sytuacja, kupujesz worek fasolki mrożonej, wrzucasz wszystko do garnka gdzie wejdzie jej tylko połowa. Nalewasz troszkę wody i ustawiasz palnik na 3/6 a później idziesz spać na 4 godziny. Oczywiście fasolka za chuj się nie mogła ugotować, raczej się zwyczajnie odmroziła. Pytam się typa czy nie da się tego normalnie ogarnąć? No ale on zmęczony, praca ciężka i spać się chce. Proponuję więc że może jak wstanie by sobie ugotował ją. Patrzy dziwnie na mnie tylko i w oczach widzę że poza IQ nie większym niż czajnik bezprzewodowy pod tą kopułą nie kryje się wiele więcej. Kiedyś wstałem o 1 w nocy i cosik mnie ruszyło. Zaglądam do kuchni a tam się garnek pali już pusty bez wody, tylko ziemniaki. Wywaliłem to to bo już się do niczego nie nadawało. rano mówię do koleżki, że najwyraźniej się nie dogadujemy, więc pakuj mandżur i spierdalaj no. No ale ja już nie będę gotował, płacze mi. Tłumaczę, że gotuj ale no z głowa ty nietrybie. Kupił sobie karnet w polskiej restauracji na obiady. Win win. Zawsze się rzucał o każdego pensika, ale w niedziele umiał 1000(!) funtów na ruletce przepuścić. No ale, kto bogatemu zabroni. Miał jechać na wakacje i mówi tak:
-Przemek, sprawdzałem magazynki i za 40 funtów mi przechowają moje rzeczy na czas wyjazdu, więc dam ci 50 i zostawię tutaj na miesiąc lub dwa aż nie wrócę swoje rzeczy.
-Nie ma sprawy-mówię- pomogę ci te rzeczy odwieźć do magazynku.
Ucieszył się.
Za 5 minut dotarło do tego łba co właściwie się stało.
-No ale hej, czyli że nie?
-Tak kurwa Paweł, w agencji też dam im 50 dych i powiem że w magazynku można za 40, litości.
No to wpadł na pomysł.
-Mój kumpel więc tu może zamieszkać, ale on nie zapłaci więcej niż 75.
Biorę głęboki oddech, bo czuję że zaraz wybuchnę jak Wezuwiusz, tak się we mnie wzbierało.
-Paweł-cedze powoli przez zęby-serio chcesz aż tak mnie wkurzyć?
Sapał jeszcze przez dwa dni, że zero współpracy i ogólnie niesprawiedliwość. I wtedy wpadł na kolejny pomysł.
Na dole mieszkał Łukasz. W sumie spoko koleś, no nie do końca spoko w sumie. Typ się nie mył nic a nic po pracy. Smród był taki że jak otwierał drzwi do pokoju, to z mojego muchy spierdalały nawet. Seriusli zapierało dech w piersiach i brało na rzygi. Musiałem aż mu powiedzieć żeby się mył no bo bez jaj, no jak tak można. Ja wiem że faceci no bywają różni i że dzielą rzeczy na brudne i brudne ale da się wyjść, ale tutaj to była gruba przesada. No ale wracając do naszego cebulaka. Zawarł umowę że Łukasz który miał za miesiąc jechać do Polski na stałe zostawi mu w „spadku” pokój. On tymczasem pochowa wszystko na strychu itd. W sumie nie robiło mi to wielkiej różnicy, więc mówię że spoko, jeśli się dogadacie to luz. No i się dogadali…
Paweł pojechał a Łukasz zmienił zdanie i postanowił zostać a ja go wywaliłem, śmierdziela jednego. Idź śmierdzieć gdzieś indziej.

 

2
2 Comments
  • Zuch gG
    Grudzień 5, 2014

    Nigdy mnie twoje wpisy nie przestaną bawić, sirjusli 😀

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.