Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Ten w którym mówię że skarpetki na noc są okej i że nikt spać mi nie daje

Ten w którym mówię że skarpetki na noc są okej i że nikt spać mi nie daje

przez 0 No tags Permalink 0

Macie problemy z zasypianiem? Ja ciągle. Jest jednak sposób. Śpijcie w skarpetkach. Dokładnie, w skarpetkach. Ewentualnie z termoforem pod stopami. Jacyś cwani szwajcarscy naukowcy uznali że to pomaga. No i serialnie, na mnie działa 🙂

  Piszę o spaniu bo ciężki okres dla mnie się zbliża wielkimi krokami. Mam niefart mieszkania w miejscu gdzie co weekend trwają nocne szaleństwa. Teraz jeszcze jak zimno, to pół biedy. Bo kadłuby zza okna nie są aż tak dokuczliwe. No ale, nie ma co się łudzić i to minie szybko. A margines przetacza się tu zacny. Zacznę od polaczków-cebulaczków. Mają dwie miejscówy. Jedna pod oknem, gdzie w dzień mogą pooglądać dupy i pogwizdać na nie szelmowsko. Nie szczędząc uwag na temat dupy, cycków czy co tam innego zwróci ich uwagę. Oczywiście, wszelkie uwagi artykułują w języku dla nas ojczystym. Tak że jak nie trafią na platynkę, to jedyna odpowiedź z jaką się spotykają to ignor. Żłopią przy tym browary z wyrazem na twarzy jakby ambrozje popijali. Kitrają je w reklamówkach pod ławeczką, co by ich niebiescy nie z czaili. Jak jakaś lepsza fucha była to i whiskey jakieś zrobią na szybkości. Czają się też po drugiej stronie mojej posesji. Tam oprócz wszystkiego co powyżej, to jeszcze szczają pod murkiem. Czasem mam ochotę wystawić tam beczkę ze smoła i wylać na takiego pedała. Może kiedyś.

Zbierają się też czarni. Ci zawsze w stadach się poruszają. Po kilkanaście sztuk. Drą te murzyńskie mordy przy tym non stop. Nie sposób tego zrozumieć, ale musi coś oznaczać bo zazwyczaj reszta stada, głośno aprobuję owe wrzaski. Te ciule nie potrafią też spędzić jednej nocy, żeby kogoś nie zaczepić, okraść czy nie wkurwić. Ciągle szukają zwady i problemów. Niestety to że zawsze są w przewadze, to mało kiedy spotykają się ze zdecydowaną odpowiedzią. A czekam na ten dzień tak samo, jak na moją beczkę ze smołą.

Sami Anglicy, nie są też lepsi, ale oni się tylko wydzierają, tłuką butelki gdzie się da, a samice przewracają się najebane gdzie popadnie. Świecąc później dupą na lewo i prawo w swoich za krótkich spódniczkach. Na tyle krótkich że ich muskularne/tłuste racice ledwo się dają opiąć. Ale to i u nas w kraju przy zwykłym klubie można spotkać. Żadna tam sensacja zakładam.

No ale nie tylko nocne życie ludzie prowadzą co nie?
Pod moimi oknami rada dzielnicy uznała że pierdolnie dwa razy w tygodniu stragany. Więc co poniedziałek i czwartek już o piątej rano melduję się ekipa rozkładająca owe straganiki. Oczywiście nie przejmują się że ktoś jeszcze może oprócz nich spać. Napierdalać trzeba od rana.

Są też inne ekipy, mniej głośne, ale widoczne jak np czciciele jedynej słusznej religii pokoju. Na plus dla nich to fakt, ze w dzień właśnie tylko się pojawiają. Ze swoim małym przenośnym stoliczkiem, na którym rozkładają swe mądre książeczki. W których zakładam można poczytać jak to najlepiej wybuchnąć w jakimś autobusie itp by czym prędzej po tym, udać się na spotkanie ze swoim obiecanym, stadkiem dziewic. Mają też swój kanał w TV, ale się z nim dla waszego dobra nie podzielę.

No dobra, wylałem troszkę swojej frustracji, od razu mi lepiej 🙂
Przynajmniej na duszy, bo jako już pan pod czterdziestką ze zdrowiem już nie tak wesoło. Ale o tym może kiedy indziej.
Na koniec tylko jeśli wam się nudzi w pracy, w domu czy na randce z jakaś grubą laską czy jakimś innym gamoniem. Do tego jesteście chujowymi fotografami to mam dobre wieści, nie jesteście sami we wszechświecie. KLIK!!!

Pozdrawiam.

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.