Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Ten w którym mało co nie ślepnę, mówię że Egipt jest chujowy, a fryzjerki też takie czasem mogą być

Ten w którym mało co nie ślepnę, mówię że Egipt jest chujowy, a fryzjerki też takie czasem mogą być

przez 0 No tags Permalink 0

 

Omało nie oślepłem. Przez moja lepszą połówkę, która postanowiła ukryć gdzieś moja ulubioną, delikatną jak puch śniegu we włoskich Alpach, maskę na twarz. Spałem więc w jakiejś innej, która notabene wygląda jak sexual harrasment Panda. To nic jednak. Siła ścisku jednak z jaką opina ta maska ci twarz jest równie wielka, jak wielka jest ochota Rostowskiego by nas ograbić do cna. Jak się tylko z rana ocknąłem to już czułem ze coś jest nie tak. Najpierw ciemność, a później rozmazany obraz. Najgorsze że to wszystko głównie w moim prawym oku. A to kurna jedyne moje sprawne oko 🙁
Znaczy drugie tez działa, ale mam na nim niezborność, czy tam astygmatyzm. Czy jeszcze inaczej mówiąc. Obraz zamiast skupiać się w okrągłym obszarze siatkówki, będzie tworzył się poza nią, w innej jej części. Troszkę to przypomina piłkę do rugby. Ten obraz. Łorewa i tak nie ma potrzeby byście to zrozumieli. 😉
Wracając. Chwilę mi zajęło zrozumienie co się właśnie dzieje. Podobnie chyba czuja się ludzie na Cyprze, nie za bardzo rozumiejąc co się właśnie stało. Zacząłem się zastanawiać czy mi już tak zostanie? A muszę dodać z kronikarskiego obowiązku, wciąż nie widzę dobrze. Więc, tu wiadomość do połówki. Ślepy czy tylko niedowidzący, będę jak Rutger Hauer w Ślepej Furii i cię znajdę. Bekniesz wtedy Krzyśku za to ;>
Aha, nie mam jak naczyń pozmywać. Brudu dobrze też nie widzę.

Wczoraj w sklepie jakieś baby nawijały że pojechać by chciały do Egiptu. Ja jebie, ale po co ludzie tam chcą jeździć??
Najgorsze jest ciepło i piasek wcinający się zapewne w każdą dziureczkę, przestrzeń czy inne dostępne miejsce. Siur, tylko o tym marzę właśnie. Zwłaszcza jak mi na basenie klimę zamontowali. Bajka by ktoś pomyślał, ale nie. Te debile znają tylko jedna opcję. FULL HEAT!! A jak. Po co przyzwoite 25 stopni, gdy możemy nadupiać 30 stopni. Dlaczego 30? Bo możemy. Ot co.
No ale baby chcą jechać. Jakiegoś hebanowego i śniadego przystojniaka znaleźć. W końcu tu na ulicach prawie ich nie ma.
A że tam niebezpiecznie teraz? No a tu jest niby bezpiecznie? Widzicie tę kobiecą logikę? Podyskutowałbym, ale nie mogę się mierzyć z siłą IQ równą czajnikowi bezprzewodowemu. Opór tez pewnie podobny. Odpuściłem.

Czeka mnie wizyta u fryzjera dziś. To jest dopiero dramat mojego życia. Czoło mam wysokie jak Broad Peak, a włosów troszkę więcej niż Bruce Willis.
Fryzjerki za to tutaj są na wagę złota. Dobre fryzjerki znaczy się. Moje dwie ostatnie nie dały rady i z różnych powodów już nie przyjmują. Za to w studiu gdzie chodzę teraz, muszę ciężko walczyć o swoje. Dlaczego walczyć? Sytuacja:

Wchodzę. Pewnym krokiem. Jak bym wiedział co chcę. Płaszczę dupę na fotelu i rzucam ostatnie, przelotne spojrzenie na tę brzydka mordę w odbiciu w lustrze. Sajonara, w myślach się z nią żegnam.
– Jak obciąć?
Tłumaczę. Dokładnie. Baczki na skos, do szpica. Z tyłu naturalnie. Z góry nie ruszać bo to co tam jest, to jak deszczowy las Amazonii. Niby jest, ale wciąż się kurczy. Z boku na króciutko.
Laska patrzy na mnie chwilkę i mówi.
– Eeee bo ja wiem. Zrobimy po mojemu.
Że kurwa co? Po jakiemu mojemu do piczy. Może ja ciebie ogolę po mojemu, myślę.
-Nie, nie. Proszę jak mówiłem.
-Ok.

10 minut później próbuję przypomnieć sobie ten durny ryj sprzed obcięcia. Śliczny był.


0				

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.