Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Ten w którym lansuję sie nowymi garami, strzela mnie chuj i mówię dlaczego karki nie muszą wciągać brzucha

Ten w którym lansuję sie nowymi garami, strzela mnie chuj i mówię dlaczego karki nie muszą wciągać brzucha

przez 0 No tags Permalink 0

Wiosna już się chyba na dobre zaczęła a lato za pasem. Czas więc zadbać o wakacyjną sylwetkę co nie?
Oczywiście, wszystkie centra sportowe itp zapraszają szeroko otwartymi drzwiami. Żal nie skorzystać. Choć jak się później okazuje, nie dla wszystkich smukła sylwetka to cel do jakiego dążą. U mnie np. panuje kult masy. Misie wożą się po siłce groźnie obserwując okolice. Owinięci pasami, które generalnie mają nas chronić by nie dostać np. przepukliny gdy bierzemy dużo np. w martwym ciągu, a tak na prawdę to chyba tylko po to je mają by te brzuszyska pochować. Wiadomka, pasem się ściśnie to i wciągać nie ma czego. Na pytanie czy może jakaś redukcja się szykuje, odwracają wstydliwie głowę i już nic nie mądrują. Tak więc nimi się nie przejmujcie. Postawcie sobie jakieś cele. Wytyczcie drogę do nich i jazda 🙂

Na basenie bez zmian. Czyli pełno dałnów jak zwykle. Z jednym ostatnio sprzątałem. Kolo pracuję już tam dość długo. Na tyle długo by topografie terenu mieć obcykaną. Znaczy tak sądziłem, ale życie znowu mnie zaskoczyło. Była to jakaś niedziela. Centrum generalnie zamknięte dla klientów, choć samo w sobie wciąż otwarte, bo kluby pływackie wynajmują od nas basen, gdy już normalna klientela skończy pluskanie. Pomijam mały tłok jaki się tam robi, ale oni wszędzie próbują wejść. Na siłownie, która jest zamknięta. Do studio, też zamkniętego itd. Więc my, bystre typy, zamykamy korytarze co by się dałny nie szlajały. Myk w tym że żeby dostać się do pewnych części budynku, trzeba troszkę nadłożyć drogi. No ale to nie problem. Problem w tym, że…zresztą, nie uprzedzajmy faktów. Więc poszliśmy ogarnąć przebieralnie przy siłowni. Korytarzyk, schodki, zakręcik, drugi zakręcik i jesteśmy. Robimy swoje. Raz dwa, dżob zrobiony, no ale brakuje papieru. Mówię, ty zajmij się papierem, ja już pójdę do drugiej przebieralni. Jakieś 15 minut później zaczynam się niepokoić. No do licha, gdzie się typ podziewa myślę. Od razu żałuję że dałem wolną rękę. To rzadko popłaca u mnie ;). Wracam więc po śladach, a ten biedak zapomniał drogi i utknął na siłowni. I stoi jak słup i nie wie co ze sobą zrobić. Eh, trzy wyjścia stamtąd były…

Wczoraj znowu ktoś nie trafił z gównem do toalety. Tylko obok, na podłogę. Łaskawie przykrył je papierem i dla zmyłki, podeptał. Gratuluję!
W sumie wolę takie gówno, niż jednorazówki z sikami. Takie też się zdarzały. No ale nie poradzisz, polaczki-cebulaczki też nie są święte.
Aż drżę z ekscytacji, co dziś znajdę 🙂

W ogóle chciałem zaprotestować. Zamknęli mojego rzeźnika. Nie że w więzieniu, ale zakład. Choć powinienem powiedzieć, że został przejęty przez halal-kurwa-center. E serio, to już przesada powoli. Te ciapate kadłuby to z higieną mają serio nie po drodze. Chcę sobie kupić troszkę cycka z kurczaka, kolo ładuję mi do siatki kawałek. Pomijam że pewnie to kawałek który sobie przygotował, wiecie, jakiejś podłej jakości. Ładuję go do tego łapami bez żadnej rękawiczki. Już mnie chuj strzela, ale wymiękam jak daję mu kasę, a ten jebaniec jeden, bierze i nawilża paluchy w moim mięsie. Bo mu się 10 funtów skleiło.

Z dobrych wieści coś.

Dostałem nowiutkie, śliczne pady do perkusji. Teraz to JEST perkusja 😀

Pozdrawiam.

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.