Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Sroda 13-go czyli czy zrobilem dzis niedobra mizerie?

Sroda 13-go czyli czy zrobilem dzis niedobra mizerie?

przez 3 No tags Permalink 0

Mamy tzw middle of the week po inszemu srode wiec co moge napisac jak nie to iz zrobilem dzis mizerie 🙂
Na moje szczescie moj czlowiek odp za testowanie stwierdzil ze nie jest taka zla.Zeby sprawe oddac jasniej i on nie jest mistrzem kuchni, ale wiadomo co dwie glowy to nie cztery.Skoro juz tak o jedzeniu mowa to mi tak na mysl przyszlo kilka hmm moze nie wydarzen ale obrazkow.Takich swoistych stop klatek jak ja je nazywam
Stop klatka pierwsza.
Kobieta (?) jakies 140 kg zywej wagi.W rece talerz na ktorym az sie przesypuje od jedzenia, ale spora babka z niej to znaczy sie ze musi jesc.Nie pytam dlaczego jakies tluste mieso oblane litrem jakiegos podlego dressingu.To nie wazne w obliczu tego iz dziewoja ta zamawia tez Cole Light.No tak…grunt to spokojne sumienie.
Stop klatka druga.
Tym razem ja.Mala budka z tureckim zarciem.Spokojnym i wyważonym glosem zamawiam kebaba.Na pytanie czy ma byc ostry wspominam stare dzieje jak to chinskie zupki pikantne nie byly dla mnie wyzwaniem wiec nie wacham sie potakujac.Chwila oczekiwania i zblizam usta do cieplego i nawet pachnacego kebaba.Juz na tym etapie czuje ze cos jest nie tak, ale nie zawazajac na to wbijam sie hardo w niego.Nom…jak sie wbilem tak sie wybilem.Oczy omalo nie wyszly mi z orbit jak tylko dotknalem jakiejs papryczki a usta zaplonely zywym ogniem.Nie pomogly dwa litry H2O.Tak…to pierwszy moj i ostatni kebab w zyciu.
Stop klatka trzecia.
Tym razem ze mna jest tez Tomek.Godzina kolo 4 nad ranem…okolice RedBacka..pizzeria.
Zamawiamy margharitte extra duza.Troszke trzeba czekac, ale pizze robia wysmienita.Wiem ze warto.W koncu mamy pizze i ruszamy na przystanek zjesc ja w spokoju.Po drodze robimy gula tubylcom dajac powachac jak pachnie nasz przysmak.Siadamy juz na przystanku.Entuzjazm jest wiekszy od zmeczenia jakie nas ogarnia.Zaczynamy…znaczy sie chcielismy zaczac.Niepewny ruch reka Tomka i pizza laduje na ziemi.Dodam ze oczywiscie spodem do gory.Fak!!!
I tak ja zjedlismy 🙂

Stop klatka czwarta (dosc hardcorowa…mamo nie czytaj)
Imprezka…nie wazne gdzie…nie wazne z kim i nie wazne kiedy…dawno.
Bawimy sie ladnie i przyzwoicie zajadajac kanapeczki bigosiki i takie tam…no w kazdym badz razie zajadamy je poki sa jeszcze.
Zbliza sie polnoc…jedzenia brakuje na stole.Jest na szczescie akwarium…taaaa duze akwarium.Robie mala selekcje i wybieram co fajniejsze welonki w ilosci 2 sztuk.Troszke sie trzepia na kromce ale przyszpilone zapaleczka niczym wykalaczka nieruchomieja.Troszke Vegety…i sruu..prawie jak karpik na wigilie.Nie bylem sam…zjedlismy wszystko lacznie ze slimakami(ktos mial podobno francuskie korzenie).
Spotkalismy sie raz jeszcze…w poniedzialem w sklepie zoologicznym.

Pozdrawiam i zapraszam do zywego komentowania.Nie chcecie chyba bym stracil zapal 🙂

0
3 Comments
  • zuch
    Luty 15, 2008

    Ty, ale z tymi rybami to chyba nie pisales powaznie????????

  • Mrowa
    Luty 15, 2008

    Wiesz ze swir jestem…reszte sama sobie dopisz 🙂

  • Anonymous
    Luty 17, 2008

    nie zostal Ci jakis welonek miedzy zebami?? //sceptyczny //skwaszony //i_takie_tam //buu Ps. cholera //wrr musze sie zarejestrowac bo nie moge nicka wpisac //buu ale ty i tak wiesz kto 😉 :)*

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.