Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Piąty.Ten o zwierzakach.

Piąty.Ten o zwierzakach.

przez 2 No tags Permalink 0

Mieliście kiedyś jakieś zwierzątko?
Kota, psa a może rybki?
Zawsze lubiłem jak coś się kręciło w około mnie.
Przez jakiś czas miałem rybki, ale one przywoływały złe wspomnienia ,albo raczej mówiąc skojarzenia.One też jakby coś wyczuły że się święci.
No przynajmniej jedna.
Ta, którą pewnego dnia znalazłem poza akwarium.To był znak, że wolały tak umrzeć niż zostać zjedzone.
Ich wybór.
Miałem tez chomika, zwanego Gnojkiem.
Że nie ładnie?
Mu nie przeszkadzało a gnojkiem był.Do tego wyjątkowo wrednym.Wystarczyło że nadchodził czas spania mojego to on nagle się przebudzał i dawaj na bieżnie.
Miał taką karuzele na której mógł się wyszumieć.Nie chciał tego oczywiście robić w dzień.Czekał właśnie cierpliwie aż będę próbował zasnąć i wtedy.Samo w sobie to nic złego.Biegaj zwierzaku ile chcesz by ktoś pomyślał.
Uhm, akurat.
Karuzela była strasznie hałaśliwa a Gnojek jeden biegał z takim zacięciem  jak by od tego ile i jak szybko będzie biegał zależało czy pół powiatu będzie miało prąd.
Musiałem więc na nocki zabierać mu jego zabawkę, mimo że spoglądał z takim wyrzutem jak bym mu całą jego chomiczą rodzinę laczkiem wytłukł.
Przewinęły się też dwa króliki.
Są to chyba jedne z najmniej pożytecznych zwierząt jakie ludzie hodują w domach.Po co to robią , to ja i tak nie wiem.
Owszem, ładnie wyglądają i mogą służyć jako narzędzie do podrywu, ale jakże żałosnym bym musiał być 🙂
A, no i nie mogę zapominać że dobre pasztety z nich są.
Ten który jednak kicał po moim mieszkaniu nie miał zamiaru najwidoczniej skończyć jako danie.W ogóle on jakby wiedział ze ja go nie znoszę i się bydle mściło.
I przyznaję że robił to nad wyraz chamsko.
Wystarczyło że się gdzieś szykowałem i ubierałem buty.W momencie jak wstawałem on już biegł do mnie.Zbliżał się do mnie i wykonywał uskok o 90 stopni w prawo sikając na mnie jakąś mazią.
Tak.
Szczał na mnie w locie.
Gówno działało lepiej niż wybielacz bo śladów jakie to zostawiało nie dało się już usunąć.Na co drugich spodniach miałem wiec jakieś dziwne białe plamki.
No , ale miarka się przebrała kiedyś i zastawiłem pułapkę.
Tak czy owak oduczył się momentalnie.
Nie, nie sikałem  na niego w odwecie.
Celowo nie wspominam nawet że królik nie szczeknie na obcego.Nie obroni Twego dziecka lub Ciebie.Nie sprzątnie nasranego gówna na twym łóżku.Nie zainteresuję go również to jeśli go zawołasz.Wyjebane na to ma krotko mówiąc.
Tak, zły dotyk boli całe życie.

Teraz w mojej okolicy kręci się kot i co mogę powiedzieć że dobry to kot no.

Generalnie z innych njusów to jeszcze warto nadmienić że jutro wpadają do mnie goście z Londynu (Ania i Szymek) oraz kilkoro znajomych i robimy nasiadówę a później na balety.
O ile to mnie cieszy bardzo, to już odwrotnie mam z dzisiejszym wieczorem.
Maciej „warzyw” eL odprawia swe urodziny a ja nie za bardzo mogę pic tej nocy.Po prawdzie nie mogę w ogóle.Z tej też okazji opuściłem imprezę bo samemu na trzeźwo to przeje..a sprawa 🙁
No ale są plusy imprezy.Mamy Wii w domu 😀

Oki doki, póki co dobrego weekendu życzę a w niedziele postaram się zrobić update.
Pozdrawiam.
Update:
No i tak kończy się dość imprezowy weekend.
Było sympatycznie mimo że nie mogliśmy skończyć wieczoru tak jak chcieliśmy bo jak na złość musiało się na mieście cosik zapalić.
Yhh wiec nici z tańcowania no 🙁
Tak czy owak , oto nasza mała paczka na wczorajszy wieczór.
Od lewej, Krzychu, Ina, Szymek, Aga, Basia oraz Ania.
Ja po drugiej stronie 🙂

0
2 Comments
  • bounty.
    Listopad 28, 2009

    ……ja mam i rybki i kotka…i mam mnostwo dzieki temu wesolych tez sytuacji..tez.(chce zaznaczyc..)serio jednak juz piszac,prawda jest ze wwszelkie animals sa naprawde niezla lekcja przypatrujac sie im ,czemu?to dosc prozaiczne..ich spontanicznosc niczym nieskrepowana daje cos na miare jakiejs magii..i tak sobie mysle?czemu my ludzie tacy zawsze i wszedzie oficjalni..ulozeni..nie damy sobie na luzzz…?bo jak juz damy to tega glowa pozniej..a to tak malo potrzeba,malo i wiele zarazem..i tym akcentem zycze usmiechu..w koncu koncow i my ludzie tez animals..takie to w nas dzikie i niegrzecne mimo ze ludzkie tez…:)pozdr.ibl.

  • Anonymous
    Listopad 29, 2009

    Ja też miałam chomika. A raczej dwa. Dżungarskie. I już po tygodniu nauczyłam się, że najlepiej to im kółko do biegania na noc z klatki wyciągać :-)A co do podrywu na zwierzaczka… nic lepiej nie działa! Jak się u nas na stacji pojawi chłopak ze szczeniaczkiem to momentalnie go dziewuchy w każdym wieku oblatują – do wyboru do koloru! Pozdrawiam Kenny13

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.