Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Listopadowy deszcz.Pierwszy.

Listopadowy deszcz.Pierwszy.

przez 4 No tags Permalink 0

Aj, nie sądziłem ze będzie się tak ciężko wpasować w mój niby tygodniowy „cykl wydawniczy”.Tym razem na przeszkodzie stanęła eskapada do LND.Eskapada do tego w sumie średnio zamierzona i jeszcze mniej pożądana w tym terminie.Jako jednak, iż Maciek_Maciek postanowił się spiąć zaręczynowym pierścieniem ze swoją lepszą połowa, nie miałem wyjścia.
Nie będę się zbytnio rozpisywał na temat pobytu tam, bo nie był to wyjazd, o , którym można powiedzieć, że normalnie „szał i pał i gwizd pizd” (sry za język, później będzie więcej na ten temat).Z rzeczy godnych odnotowania byłem podglądany podczas toalety przez dwie samice lat 3 każda.No przynajmniej takie próby były czynione ;p
Wyszła na jaw też ciekawa sprawa.Wiedziałem, że psy mnie lubią.Koty za mną przepadają a teraz wiem, że i nawet dzieci mnie lubią 🙂
Stałem się tez ofiarą nietolerancji jak myślę.Korzystając z lini autobusowej łączącej moją wieś z wsią Londyn jedna z pilotek z uporem lepszej sprawy czepiała się mnie o głośno grający odtwarzacz mp3.Pomijam, że aż tak głośno nie słuchałem, by to było kłopotliwe i zapewne dźwięk, ledwo był słyszalny dla innych podczas jazdy.
Grzeczne jednak kurwa ze mnie bydlę, więc ściszałem.Znaj moje serce mówiłem.
Tym razem ofcoz baba znowu przyfuczała.Spoko ,standard.Jednakże mało mnie szlag nie trafił jak grupka jakiś emerytek z domu spokojnej starości siedzących za mną w ilości 6-9 szt nie rozpoczęła dyskusji i żartów z jakiejś tam ich koleżanki.Śmiały się bardzo donośnie a prym wiodły dwie, których śmiech śmiało mógł się kojarzyć odgłosem wydawanym przez zdychająca żyrafę.Nie słyszałem nigdy zdychającej żyrafy, ale chyba już wiem czego się spodziewać.
Myślicie ze ktoś je uciszył?
Jednak babie z biura podróży nie przeszkodziło przyjść i mnie kolejny raz stanowczo upomnieć.Az chciałem z żyrafy jej strzelić co, by zatrybiła w końcu ze to jedyna opcja przetrwania.
Ehh, kij tam w oko.Dojechałem i żyje 🙂

Tak miałem jeszcze o języku miałem wspomnąć.Niektórych z pewnością razi moja swawola językowa , jednak niestety taki już mój urok ze tak to nazwę 🙂
Dla uspokojenia mego sumienia jednak myślę, że mogę i dla Was coś dać 🙂

„Spadł bąk na strąk a strąk mu pękł.
Pękł pęk, pękł strąk a bąk się zląkł.

W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny
a trzy byczki znad Trzebyczki
z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.
Bzyczy bzyk znad Bzury zbzikowane bzdury,
bzyczy bzdury,bzdurstwa bzdurzy
i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka,
bo zbzikował i ma bzika.

Turlał goryl po Urlach kolorowe korale,
rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale.
Gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał
chociaż sensu nie było w tym wcale.

W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
klaszczą kleszcze na deszczu,
szepcze szczygieł w szczelinie,
szczeka szczeniak w Szczuczynie,
piszczy pszczoła pod Pszczyną,
świszcze świerszcz pod leszczyną,
a trzy pliszki i liszka
taszczą płaszcze w Szypliszkach.

Trzódka piegży drży na wietrze,
chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc
w kółko pośród gąszczy.

Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
* Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast
brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz brzmi w trzcinie!

A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały!

Czesał czyżyk czarny koczek,
czyszcząc w koczku każdy loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem,
lecz część loczków wyszła boczkiem.

Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.
Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka
i niechcący huknął żuczka.
Ale heca – wnuczek mruknął
i z hurkotem w hełm się stuknął.

Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka
by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

W grząskich trzcinach i szuwarach
kroczy jamnik w szarawarach,
szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu,
ważkom pęki skrzypu wręcza,

traszkom suchych trzcin naręcza,
a gdy zmierzchać się zaczyna
z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
po czym znika w oczerecie w szarawarach i w berecie…

Kurkiem kranu kręci kruk,
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.

Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk
w purpurowym kapturku, raptem strasznie zakrakał
i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka.

Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki,
różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała.
– Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki!

Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie.
Przytupnęła, podskoczyła i pianino przewróciła.

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
* Możesz mi pożyczyć szpadel?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszne straszą paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
* Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
* Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

Warzy żaba smar, pełen smaru gar,
z wnętrza gara bucha para,
z pieca bucha żar,
smar jest w garze,
gar na żarze,
wrze na żarze smar.”

Znalezione w sieci.

I jeszcze coś dla obcokrajowców.Klik na obrazku by powiększyć.
darmowy hosting obrazków
Pozdrawiam i zapraszam do podzielenia się swymi uwagami.

0
4 Comments
  • Anonymous
    Listopad 4, 2009

    toż żyrafy są kuuuul!!!
    balbina

  • Anonymous
    Listopad 4, 2009

    :)no tak,weekend ubiegly troche pod gorke ale jednak wycieczka-co tu kryc-co stanowilo sam popatrz?niezle meritum do ,,cyklu,,*wiesz…mowi sie ze kazda chmura ma srebrne podszycie*-a po burzy i deszczu,tecza nadchodzi niczym zwiastun czegos..wiec moze nastepny weekend bedzie b udany i slowem i czynem..prosi sie tu cos by zacytowac,,wazne sa tylko te dni ktorych jeszcze nie znamy,waznych jest kilka tych chwil ,tych na ktore czekamy..znasz?abstrachuje od tego ze to co bylo w zyciu kazdego z nas,posiada w sobie rownie optymistyczny akcent na to co bedzie..choc to juz pewnie temat ocean..pozdrawiam P.***.:)

  • Anonymous
    Listopad 6, 2009

    —> klank konajacej żyrafy jest w full south parku ; pozdro z nijkerk
    SIR RYSZARD

  • Anonymous
    Listopad 15, 2009

    ..smiech zdychajcej zyrafy..
    hahahahahahahhaa! Dawno się tak nie usmiałam..
    dzieki
    a i wystarczy tych co Ci lukruja wiec bede bardziej oryginal-na i nie napisze słow pochwały.
    Jednak wspomne, że pewnie wiele osób Cie czyta (tak jak np. moja skromna osoba), jednak niewiele komentuje ( jak moja tudzież skromna osoba is well), co nie znaczy absolutnie o tym i nie odzwierciedla tego, ze jesteś trendy is well, prawie jak ja 😉 a bo i pewnie masz jakąs możliwość podgladziku ile osobek tu wpełźnie. Dodaj, pomnoż, podziel i wyjdzie ta srednia na ktora liczysz .. 😉
    pa
    Blablaletka81

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.