Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Kucharzem byc czyli sielanki ciag dalszy

Kucharzem byc czyli sielanki ciag dalszy

przez 5 No tags Permalink 0

Dzis byczac sie za laptopem Baszczenki (to kobieta jest..calkiem zwiewna do tego) postanowilem ze czas odpracowac dobroc moich gospodarzy.Plan mialem niezly…zapiekaniec z kurczakiem, ryzem i ananasem w sosie slodko kwasnym i do tego tzatziki swojej roboty.Ochoczo wiec ruszylem pewnym krokiem do centrum handlowego co by zakupic niezbedne skladniki.W tym miejscu sie zatrzymam jako iz mamy juz tlo fabularne dzisiejszej mojej refleksji.
Idac wiec ulica na Hammersmith czulem sie absolutnie jak to mawiaja angole emejzing.Nic to iz widok moj musial siac nie mala groze wsrod okolicznych tubylcow (zapomnialem maszynki do golenia i juz tak laze jak zul jakis)a zawiadiacko trzymany papieros miedzy mymi murzynskimi warami (tak tak to prawda..urodzilem sie w biednej murzynskiej rodzinie)tylko podkreslal ogolny imidż flejtucha.Nie zwarzajac jednak na te drobne detale sunalem do przodu.Ba..malo tego postanowilem nawet zagadac jakiegos zioma z UNICEF o jakies gratisy ze stoiska stojacego na ulicy, ale coz…jedna ulotka to bylo wsjo na co widocznie zasluzylem.Sciskajac qrczowo podarunek jaki dostalem wpadlem na mego „ulubionego”zioma.Coz w nim takiego fajnego?Bardzo martwi sie o swoja zone, ktora jest w ciazy i czeka w taksowce a on dziwnym trafem zgubil cala kase.Slodko czyz nie…tylko mala sprawa.Ta sama historie opowiedzial mi juz 3 razy okolo roku temu.Hmm czyzby w taxi siedzialo storzenie zwane Elephas maximus a w pewnych kregach po prostu sloniem indyjskim??No na to wyglada…Anyway powiedzialem krotkie gon klopsa synku i ruszylem dalej.I w tym tez wlasnie momencie naszla mnie refleksja na temat sielanki.Jaka ja mam to jedno, ale ten typ prosze…kolo roku jak nic zarabia na zycie zona w taxowce.Dobrze wiedziec, bede mial opcje na przyszlosc.Fakt zony nie mam, ale jakos czuje ze on chyba tez.

Wogole to powoli czas mojego powrotu sie zbliza wrr.Nic to jednak.Praca tez juz coraz blizej a i lacznosc ze swiatem powinna sie stac i mym udzialem niebawem.Wiec poki co pozdrowka dla Was i do nastepnego….:)

0
5 Comments
  • lace
    Luty 1, 2008

    …czat bez Ciebie to jak snopowiazalka bez sznurka;)pozdrawiam

  • Anonymous
    Luty 2, 2008

    witaj Przemus:*wzielam sie wreszcie za przecztanie Twojego blogu,,,gordzys;)),,mam nadzieje ze aklimatyzacja w nowym miejscu nie jest az taka trudna,,jesli jest wracaj do Londynu;)buziaki:*:* Lolinka

  • zuch
    Luty 2, 2008

    Gon klopsa buahhaha fajne powiedzonko. BDW Oryginalna ankieta 😀 znow stawiam na mrowke, czyz to nie urocze patrzec przez szybke jak drazy kanaly w swoim kopczyku??:D

  • Szaga
    Luty 4, 2008

    jakby co to ja moge w tej taksowce……. ;)… ale ‚fifty-fifty’ ;>

  • Mrowa
    Luty 4, 2008

    Gracias.. 🙂
    Pozdrowka ode mnie i :*

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.