Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Kolejny…..

Kolejny…..

przez 1 No tags Permalink 0

Muza robocza:Sweet Noise „Ghetto-Bruk”

.Sweet Noise - Bruk
Sobota popoludnie…
Nom..lozko juz dziala :]Klade sie na chwile co by sprawdzic jak dziala i coz…ocknalem sie dwie godziny pozniej.Znaczy ze szafa gra.Przecieram wiec spioszki spod oczu i robie maly patrol po mieszkaniu.Hmm jakos nikogo nie ma.Okazuje sie ze nie warto bylo mnie budzic jak spalem…wrrr
Postanawiam wiec w ramach protestu spedzic wieczor w domu…tiaaa do 21 wy3malem.Wbijam do Julka na domowke.Towarzycho juz na bani co postanawiam zmienic i szybko ich dogonic.W miedzy czasie jakis ziom uznaje ze bede dobrym partnerem dla niego.Nie wnikajac w szczegoly mam nadzieje ze jak wytrzezwieje to sie chlopina zreflektuje hehe.
Kolo 23 z Julianem wyruszamy samodzielnie w droge do na tance.Idac szybkim krokiem docieramy w kilkanascie minut pod Remedisa (pomijam iz szlismy zakosami ale…:) gdzie wita nas widok sporawej kolejki.Nic to jednak dla nas.Podejmujemy wyzwanie i stajemy dzielnie czekajac na swa kolej.Wtedy tez podchodzi jakas babeczka do mnie.Wiek na oko po 40 z druga pannica juz duuuzo mlodsza i prosza o wpuszczenie do kolejki.Mysle..znajcie me dobre serce i kiwam glowa na znak iz to nie problem.Kobiecinka tak sie ucieszyla ze od razu stwierdzila ze moge byc chlopakiem jej corki z ktora wlasnie wpadly potanczyc.Fajnie…tyle ze to ona mnie nie odstepuje na krok przez jakis czas 3majac pod reke i probujac upic wodka.Corka gdzies znikla…
Jakis czas pozniej zjawia sie reszta ekipki i ogolnie no bawimy sie wysmienicie.
Kolo 3 nad ranem meldujemy sie w domku gdzie najpierw z Maciejem dajemy koncert na gitarkach.Troszke nam sie nutki rozbiegaja ale to nie problem hehe.Nim nastaje 4 moj partner odpada z turnieju co ja wykorzystuje skwapliwie i wbijam na czat.Tam do 6 rano prowadze ozywiona konwersacje z Lena 🙂 (i wcale nikogo nie obgadywalismy).
Krotka drzemka….
Niedziela…nie cierpie tego dnia.Wciaz przed oczami mam migawki zeszlych dni i az zal ze to juz po.Przez reszte dnia ogladam zawziecie cala sage star warsow…az czuje ze dupsko mi gnije ale nie poddaje sie bez walki.
Wieczorem jeszcze kilka chwil na czacie i kilka minutek z Evcia…dzis jednak dziewcze jest pochloniete segregacja fotek…znaczy sie sortowaniem.. 🙂
Pogadam kiedy indziej….
Po 23…
Padam jak niemowlak….

Aaa i jeszcze jedno.Chcialem pojechac bardzo do Nowej Zelandi…ale chyba zrezygnuje bo:

Policja na Nowej Zelandii poinformowała, iż postawiła mieszkańcowi Wyspy Północnej zarzut napaści z bronią na nastolatka. Bronią okazał się jeż.

Według policyjnego raportu William Singalargh z miejscowości Whakatane, na północ od Wellington, w lutym podniósł z ziemi kolczaste zwierzę i rzucił nim na odległość kilku metrów, celując w 15-letniego chłopaka.

Sierżant Bruce Jenkins tłumaczył, że „trafił ofiarę w kolano, wywołując duży czerwony obrzęk i kilka śladów po ukłuciach”. Jak podkreślał, napastnika aresztowano za próbę napaści z bronią, „a właściwie jeżem”, w ręku.”
Nie bedzie jezem nikt we mnie rzucal qrcze pioro…

0
1 Comment
  • Anonymous
    Kwiecień 7, 2008

    ej no co??? fotki wymagaja czasem zeby je posegregowac tak jak i pulpit zeby go posprzatac hehehe:)…to gdzie w takim razie teraz biedaczku pojedziesz na holliday??? napewno tam gdzie jezami nie rzucaja 😛

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.