Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194 Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /home/mrowkowe/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197 Kinowe story czyli w objeciach X muzy

Kinowe story czyli w objeciach X muzy

przez 7 No tags Permalink 0

Jak ktos powiedzial…pojechalem po rowni pochylej z ostatnim tematem.Znaczy sie ten ktos tak twierdzi i jeszcze kilka osob, ale widze tez ze nie jest tak zle i sa osoby ktore mysla podobnie.Nie istotne tak na dobra sprawe, ale dziekuje za kazdy glos w komentarzach.

Dzis powinno byc nie co lzej.A o czym bedzie?
Lubie chodzic do kina.Wiecie…duzy ekran…super naglosnienie…i ta atmosfera.Ha!!Wlasnie ona jest kluczowa.Bo czyz to nie cudnie, siadacie sobie wygodnie, wyciagacie nogi (no no w niektorych kinach powiedzmy ze lekko je mozemy zgiac co najwyzej, ale to nic…dobrze ze jest je gdzie polozyc).Co nie ktorzy pozwalaja sobie nawet na zalozenie nog na twoje oparcie wierzac chyba ze swad jego gir pozwoli Wam lepiej przezyc emocje.Niom i pozwala…bowiem taka qr…ca mnie wtedy trafia ze emocje gwarantowane nawet jak bym siedzial i ogladal Katyn.Krotko o tym filmie powiem tylko ze jest u mnie w top 10 usypiaczy.Nic sie z nim nie rowna jak do tej pory.Nic to jednak.Siedzimy i staramy sie zapomnac ze ktos sie czuje za nami jak na sofie.Film sie zacznie i bedzie lepiej.Z ta mysla czekamy na seans.Najpierw jednak przed nami musi usiac czesc miejscowej druzyny koszykarskiej.Bosko mysle wtedy.Przypominam sobie wtedy jakis odcinek z National Geographic a najlepiej tez z zyrafami i klne pod nosem ze nie mieszkam w chinach.Oni by tak nie wystawali.
Oooo gasna swiatla.Zaczyna sie…ale, ale WTF?Co to ma byc pytacie samych siebie?Superkino na polsacie w pon?Ilosc reklam przed seansem pozwala mi uwierzyc ze tak.Nic to.Siedzimy wiec dalej z i zapartym tchem sledzac efekty dzialania jakis wybielaczy.Miodzio mysle i zastanawiam sie czy cole ktora kupilem wczesniej aby na pewno mam zostawic na film czy moze lepiej wypic poki jeszcze lod o ktory oczywiscie nie prosilem zmieni ja w jakies siuski.Popijam wiec ja i juz wiem ze moj pecherz odmowi posluszenstwa w decydujacym momencie filmu.Twardym trza byc jednak a nie mietkim.
Mija jakies 45 minut blogiego oczekiwania.W tym czasie wciaz dochodza nowi ludzie.Cwani sa.Wiedzieli co sie kroi.
Nim film na dobre sie zaczal wbiega jakis ziom i krzyczy-Bruce Willis i tak nie zyje.Nie wiem co to ma znaczyc.
Zaczyna sie w koncu film.Zapominamy o pierwszym zlym wrazeniu bo wiemy ze teraz wsjo sie zmieni.I bum!Pierwsze lupniecie muzy z glosnikow.Hmm lewa strona im nie dziala..albo mam w uszach jakis smieci napchanych.Dziwnie sie tak slucha, ale nie mam wacikow co by to sprawdzic.Ogladam wiec dalej.Obok mnie jakis ziom z panna wykłócają sie kolor zaslonek do pokoju od dziecka.Maja chyba po 15 lat.To milo ze juz sie martwia o to.Staram sie tego nie slyszec i pochylam glowe w druga strone omalo co nie wydlubujac sobie oka przez slomke od coli.Czuje sie uwieziony i zastanawiam sie czemu oparcia sa dzielone i dlaczego nie mam swego wlasnego.Kolo po drugiej stronie jest jednak duzo wiekszy ode mnie.Hmm nie bede sie go o to pytal.Skladam wiec rece na kolanach jak cnotka i staram sie skupic na akcji.
Juz wiem co znaczylo ze Bruce nie zyje.Qr..a a nie minelo 20 minut filmu.
Cos mi wpada za kolnierz.Patrze.Heh…popcorn..dziwne bo ja nie lubie i nie jadam go raczej.No tak..dwie panny za mna chca sie ze mna podzielic.Slodko.
Mijaja kolejne minuty…akcja nabiera rozpedu.Juz zapomnialem o niewygodach.Jakis dzwiek.Mysle..ooo…dziala im druga strona glosnikow w koncu.Tiaaa…mama dzwoni do kogos za mna i tlumaczy jaka smietane ma kupic swemu dziecku i aby nie kremowke bo mizeria nie bedzie dobra.Zapisuje sobie te info.Wiem ze kiedys sie przyda.
Akcja filmu wchodzi w decydujaca faze jak slysze jakies poruszenie.Jakas panna nie wytrzymuje naporu i zaczyna wedrowke do kibelka.Mowia ze nacisk kobiety w szpilkach to cos jak by slon ci stanal na noge.Mam inne zdanie.Stado sloni bardziej by pasowalo.Panna jeszcze posyla mi piorunujace spojrzenie i syczy cos o fleczkach ze jej zniszcze.Przepraszam mowie ze mnie nadepnelas.Moja wina.
Kilkanascie minut pozniej film zbliza sie ku koncowi.Ludzie juz wstaja i zaczynaja wychodzic.Musieli juz wczesniej go widziec.Nie..no tak Bruce Willis i tak nie zyje.
Tkwie wiec wcisniety w moj fotelik i za wszelka cene probuje dowiedziec sie jakim trzeba byc gnojem by takie cos zrobic i przed filmem powiedziec zakonczenie.Nic z tego.Nie pojme tego za nic.Wstaje wiec powoli .Swiatla juz sa zapalone i oczom widze widok jak po huraganie.Pelno smieci , butelek i kubkow walajacych sie po ziemi, fotelach i gdzie tylko sie da.Ktos ma podobne zdanie jak ja i pyta-Kto to posprzata?-No jak to kto?Dosia.
Wychodzac z kina wiem ze i tak tu wroce.Zawsze wracam.

PS.Wiecie chyba na jakim filmie bylem…

0
7 Comments
  • Anonymous
    Luty 28, 2008

    Cudny opis, brechałam się przez cały czas :)) Na takie tematy możesz pisać bez końca. Bezwarunkowo ulegam magii kina i nic mi tego nie zastąpi, nawet 100 calowy telewizor na pół ściany. Chodzi właśnie o tą niepowtarzalną atmosferę, szmery, chichoty, komentarze, bliskość siedziących obok Ciebie osób. Co do faktu spożywania posiłków podczas seansów i późniejszego po tym bałaganu mam zawsze mieszane odczucia i zawsze też czuję się nieswojo zamawiając duży zestaw coli i popcornu, ale też nie potrafię sobie tego odmówić. Tak między nami to mogłabym chodzić do kina codziennie….. choć nie na wszystko 🙂
    Przemek liczę na wspólny seans i potańcówkę jak będziesz w PL 😉
    Gwarantuję Ci popcorn za koszulą gratis i to że po raz pierwszy to nie Ty opuścisz parkiet jako ostatni 😉

    Pozdrawiam,
    Stała czytelniczka

  • Mrowa
    Luty 28, 2008

    Brechalas?Ty uzywasz takich slow?
    😀
    Slodko…ale widzisz.. teraz mam na pismie wszystko wiec nie ma odwrotu przed tym co mowisz 🙂
    Kino i tance nastepnym razem :*

  • Anonymous
    Luty 29, 2008

    no no pi strasznie mi sie podoba to,co tu umiesciles:)kurde,to tak jakbym czytala czyjs pamietnik,z taka roznica,ze wlasciciel wlasnie tego chcial:)ja do kina raczej nie chodze,no dobra zdarzylo mi sie kilka razy,ale dawno temu,a filmy obejrzec musialam,ze napisac ladna recenzje na polski;P
    i wszystko co tu zawarles to prawda,moze wlasnie dlatego nie chodze do kina,wole chyba miec troche swojej prywatnej przestrzeni i wole uniknac tego popkornu za koszulk,no chyba ze w innych okolicznosciach:D

  • Anonymous
    Luty 29, 2008

    …co tu duzo pisac… to jest to co lubie czytac i rozbawia mnie do lez 😉

  • zuch
    Marzec 1, 2008

    ja nadal nie wiem co to za film ;/ zapewne z B. Willisem 😀

  • Mrowa
    Marzec 1, 2008

    Hehe no z Brusem Brusem 😀
    Az dziw ze nie kojarzy nikt tego filmu
    🙂

  • Paula
    Marzec 19, 2008

    ja tez nie wiem co to za film//buu

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.